„Alarm!”: Linki w lasach niosą śmierć

Opublikowane dnia 07.07.2019

 

Przejażdżka po lesie może się skończyć śmiercią i poderżniętym gardłem. To niestety nie jest żart. Mnożą się przypadki rozwieszania na dróżkach między drzewami stalowych, prawie niewidocznych linek. Montują je niby obrońcy przyrody. Zabójcze pułapki są ich bronią w walce z motocyklistami i kierowcami quadów, ale zagrożeni są również rowerzyści.

– Kiedy zaczęły dochodzić do środowiska rowerowego sygnały, że taki linki są po lasach rozwieszane, ludzie obawiają się zwyczajnie po lasach jeździć – przyznaje w rozmowie z reporterami programu „Alarm!” Marcin Chłodnicki ze Stowarzyszenia Rowerowego MTB Kielce.

Poszkodowani, zwykle motocykliści, nie chcą zgłaszać się na policję, bo sami łamią przepisy.

– Apelujemy do osób, które mają quady i motocykle, aby nie korzystali z leśnych ścieżek, nielegalnie wjeżdżając do lasu, ponieważ narażają się na odpowiedzialność za wykroczenie, nawet do 5 tys. zł grzywny – mówi nadkom. Kamil Tokarski, rzecznik prasowy Komendanta Wojewódzkiego Policji w Kielcach.

– Apelujemy również do osób, które montują takie pułapki: jest to śmiertelne zagrożenie – podkreśla.