Nikt nie chce drewna z wiatrołomów

Opublikowane dnia 13.11.2017

 

Drewno z wiatrołomów źle się sprzedaje. Lasy Państwowe cen obniżyć jednak nie chcą. Firmy boją się, że zniżkę dostanie tylko państwowa spółka energetyczna. O sprawie w środę pisze "Puls Biznesu".

 

Gazeta podkreśla, że w ostatnich tygodniach Lasy Państwowe próbowały kilkakrotnie nabywców na drewno z wiatrołomów. Bez spektakularnych rezultatów.

W połowie października z zaoferowanych 1,664 mln m sześc. udało się sprzedać tylko 25 proc., w kolejnym podejściu już tylko 5,1 proc. (65 tys. m sześc.). Jak pisze "PB", przy kolejnych dwóch próbach udało się sprzedać tylko 10 tys. m sześc. (0,8 proc.) oraz 30 m sześc. (0,0025 proc.) zaoferowanego drewna.

Bogdan Czemko, dyrektor Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego, którego cytuje gazeta uważa, że nabywców nie ma, bo LP wystawiają drewno z wiatrołomów po cenach bliskich cenom pełnowartościowego surowca.

Zdaniem przedstawicieli przemysłu drzewnego kolejne przetargi są organizowane są w celu wykazania nasycenia rynku. A to – jak tłumaczy "Puls Biznesu" - otworzyłoby drogę do sprzedania surowca jako "drewna energetycznego".