To jakieś fatum? Kolejny wypadek w lesie. Podczas wycinki drzew zginął mężczyzna

Opublikowane dnia 21.05.2019

 

W poniedziałek (13 maja) w Wierchomli Wielkiej doszło do tragicznego wypadku. Podczas prac w lesie, drzewo przygniotło 54-latka. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że mężczyzna długo nie wracał do domu, dlatego zaniepokojona rodzina poszła go szukać. Został znaleziony w lesie około 400 metrów od drogi głównej.

 

 

Na miejsce pośpieszyło aż siedem zastępów strażackich z Nowego Sącza i sąsiednich jednostek OSP, policja, pogotowie i ratownicy Grupy Krynickiej GOPR. Niestety mężczyzna był nieprzytomny i nie oddychał. Strażacy przy użyciu pilarki uwolnili go spod drzewa, ewakuowali w bezpieczne miejsce i rozpoczęli reanimację. Po chwili na miejsce dotarło pogotowie ratunkowe. Lekarz stwierdził zgon. Wygląd ciała wskazywał na to, że śmierć nastąpiła już znacznie wcześniej.

- Policjanci ustalili, że mężczyzna wyszedł do lasu około godziny 9.00, gdzie miał wykonywać prace związane z wycinką - informuje Iwona Grzebyk-Dulak, rzecznik prasowy sądeckiej policji.

Za pomocą quada strażacy dostarczyli agregat i oświetlili miejsce wypadku. Policjanci z grupy dochodzeniowo-śledczej pod nadzorem prokuratora ustalali, jak doszło do wypadku. Około godziny 1, gdy śledczy zakończyli już czynności dochodzeniowe, strażacy pomogli policji przetransportować ciało mężczyzny do wyznaczonego miejsca.

 

 

To już kolejna tragedia w lesie w ostatnich dniach. Wczoraj w Małastowie (powiat gorlicki) drzewo przygniotło 48-letniego mężczyznę. Niestety obrażenia były tak poważne, że jego również nie udało się uratować.